Dlaczego lubię chodzić do biura projektowego?

Załatwianie urzędowych spraw z reguły nie jest niczym miłym i sympatycznym. Chyba nie znam osoby, która by lubiła stać w kolejkach interesantów. Szkoda na to czasu i oczywiście nerwów. Znam jednak wyjątkowy przypadek. Chodzi tu o mnie i biuro projektowe, które zlokalizowane jest we Wrocławiu. Funkcjonuje ono podobnie, jak urząd, jednak uwielbiam tutaj przychodzić. Powód mam ogromny, a i nie narzekam na usługi tego biura projektowego. Możecie się tylko domyślić o co, a właściwie o kogo chodzi.

W biurze projektowym pracuje śliczna projektantka

biura projektowe we WrocławiuNo właśnie to moje serce ciągnie mnie do tego biura projektowego. Zaczęło się niewinnie. Akurat byłem po tym, jak dostałem kredyt na budowę domu. Moja żona nie pracowała i nawet nie chciało jej się jechać do biura załatwić potrzebnych rzeczy urzędowych. To na mnie spadł obowiązek podpisania umowy z biurem. Musiałem na początku poszukać, gdzie są biura projektowe we Wrocławiu. Jak już znalazłem to, które znajdowało się najbliżej, pojechałem tam z odpowiednimi dokumentami. Myślałem, że będzie tam nudno i oficjalnie. Nic bardziej mylnego, bo obsłużyła mnie śliczna, młoda projektantka, która mnie wręcz zaczarowała. Tu nawet nie chodziło o wygląd, ale i o inteligencje. Sobie wyobraźcie, jaki ona miała talent w projektowaniu! Znała się na rzeczy, wiedziała co do czego przypiąć, czego unikać i na co warto zwracać uwagę. Nic dziwnego, że przyjęli ją do najlepszego biura architektonicznego we Wrocławiu. Była wizytówkę tej instytucji. Zapewne wielu klientów zwróciło na nią uwagę. Z tego, co się potem dowiedziałem, była bardzo uzdolnioną projektantką budynków. Miała wiele zalet i tak bardzo różniła się od mojej żony, która zaczęła narzekać na to, że ciągle wyjeżdżam do biura projektowego. Lubiłem tutaj przebywać. Spędzałem każdą wolną chwilę. Przyjeżdżałem o poradę do projektantki pod byle pretekstem. Nie wiem, co mam robić. Liczę, że tak szybko nie zakończę współpracy z tą firmą, bo nie chcę stracić z nią kontaktu. Czuję, że to moja miłość życiowa. Podziwiam ją oraz jej projekty budynków.

Jak jestem w biurze projektowym, to coraz częściej schodzimy na prywatne tematy. Myślę, że ja również jej się podobam. Jeśli z tego coś wyjdzie, to rozwiodę się z moją żoną, a piękna i młoda projektantka zamieszka razem ze mną w budynku, w którym sama zaprojektowała. To właśnie dlatego uwielbiam przebywać w biurze architektonicznym. Już wszyscy mnie tam dobrze znają i wiedzą, dlaczego tu tak często jeżdżę. mam nadzieję, że moje marzenia się spełnią.