Zakupiony dom był idealny

Mąż miał niedługo czterdzieste urodziny. Wiedziałam, ze jego marzeniem jest mieszkanie w domu. Pochodził ze wsi i mieszkał całe życie w domu gdzie wokoło było pełno zieleni i pięknych widoków. Kiedy przyjechał na studia zamieszkał w akademiku i tam się poznaliśmy. Po studiach kupiliśmy mieszkanie i na pewno było mu ciężko się przyzwyczaić. Niestety nie mieliśmy innych możliwości finansowych. Cieszyliśmy się z tego co mamy, że mamy małe ale własne mieszkanie i że nie musimy mieszkania wynajmować. W międzyczasie nasza sytuacja finansowa się poprawiła ale jakoś temat domu ucichł a ja chciałam z okazji czterdziestych urodzin zaskoczyć męża.

Mężowi spodobał się wybrany dom

dom na sprzedaż - KaszubyPostanowiłam zorientować się na rynku i pooglądać kilka domów, które były w naszej okolicy. Postanowiłam pojeździć z córką, która miała mi doradzić i nic tacie nie mówić. Oglądaliśmy sporo różnych domów. Najbardziej spodobał nam się jeden, piętrowy dom z pięknym tarasem. Cena byłą przystępna i jak za jego metraż i położenie bardzo atrakcyjna. Zorientowałam się w banku i jak najbardziej moglibyśmy sobie na niego pozwolić. Musiałam oczywiście taką poważną decyzję podjąć z mężem więc postanowiłam go zabrać w to miejsce. Na początku zupełnie się nie spodziewał co chcę mu pokazać. Dom na sprzedaż – Kaszuby zrobił na nim takie samo dobre wrażenie jak na mnie i córce. Spodobała mu się okolica a także wystrój domu. Nie wymagał on żadnego dodatkowego wkładu finansowego. Mogliśmy się praktycznie od razu do niego wprowadzać. Sprzedający chcieli zostawić wszystkie meble poza meblami w salonie. Nam to pasowało jak najbardziej. W mieszkaniu mieliśmy nową kanapę, która także będzie pasować do tego domu. Mąż zgodził się na załatwianie formalności. Mówił, że nie spodziewał się takiego prezentu na urodziny. Chciałam żeby nasze dzieci miały większy kontakt z przyrodą. W domu, który kupiliśmy był duży i przestronny ogród.

Było w nim bardzo zielono i kolorowo. Ja nigdy nie interesowałam się kwiatami ale ten ogród tak mi się spodobał, że chciałam w nim odpoczywać i pracować. Sprzedający byli uprzejmi. Opowiedzieli nam wszystko o domu, pokazali nam wszystkie zakamarki. Ciężko było im sprzedawać dom ale dzieci ich dzieci się wyprowadziły za granicę a dom był da nich za duży. Wprowadzali się do niego mając mniej więcej tyle lat co my. Mówili, że spędzili w nim najlepsze lata swojego życia. Nie do końca wierzyłam, że to wszystko dzieje się na prawdę. Tak sprawnie nam się udało wszystko zorganizować, że nie mogłam uwierzyć.